Boska choreografia
Fot. Pat Mic

Jak co roku Boska Komedia gości obok spektakli teatralnych prace choreograficzne. To bezkompromisowe, interesujące artystycznie propozycje, które zapraszają publiczność do doświadczenia, w którym główną rolę odgrywa ciało. Międzynarodowe sukcesy polskich artystek i artystów choreografii, których prace prezentujemy na festiwalu, pokazują że to właśnie tańcowi powinni przyglądać się ci, którzy poszukują inspirujących i wyjątkowych wrażeń. 

4 grudnia – w dniu otwarcia festiwalu – publiczność będzie mogła na scenie Łaźni Nowej obejrzeć Kocham balet, pracę Ramony Nagabczyńskiej, na którą bilety od premiery rozchodzą się w mgnieniu oka. Choreografka w swoich kolejnych spektaklach udowadnia, że potrafi bezkonkurencyjnie łączyć wyrazisty, krytyczny koncept i świetne wykonanie. Kocham balet to choreograficzne studium tańca klasycznego: jego estetyki i ideologii. Nagabczyńska i jej sceniczne partnerki – Aleksandra Borys, Karolina Kraczkowska i Iza Szostak – wracają do własnych doświadczeń baletowych (wszystkie przeszły edukację w tej dziedzinie) i poddają je krytycznej refleksji oraz rekonfiguracji. Tancerkom partneruje scenografia Dominiki Olszowy (gwarantujemy, że nigdy nie widzieliście na scenie tylu baletek!) i rewelacyjna muzyka perkusyjna Daniela Szweda.

Z kolei ostatnie dni Boskiej Komedii przyniosą spektakle Agaty Siniarskiej i Wojciecha Grudzińskiego – artystów pracujących na polskich i zagranicznych scenach.

Siniarska – choreografka pracująca w Berlinie, której spektakl null&void został świetnie przyjęty przez publiczność zeszłorocznej Boskiej Komedii – przywozi do Krakowa performans shirtshow, który zostanie pokazany 11 grudnia na scenie MOS. To precyzyjna choreografia na dwoje performerów i kilkadziesiąt t-shirtów, które stają się aktorami: komunikują, zaburzają, manifestują, burzą spokój. W tle: pytanie o to, jaką moc mają dziś polityczne slogany, hasła, gesty i jak można stawiać opór wytwarzanej przez nie przemocy symbolicznej i realnej. shirtshow zaciekawi wszystkich, którzy podążając za hasłem tegorocznej Boskiej Komedii, czyli „Czekając na barbarzyńców”, krytycznie obserwują konserwatywny zwrot w Europie i na świecie. To choreografia czujna i zaangażowana w rzeczywistość społeczną i polityczną.

Finał festiwalu przyniesie nam dwie prace artysty, który jako pierwszy w historii choreograf otrzymał Paszport „Polityki” w kategorii „Scena”. Threesome/Trzy (pokaz 14 grudnia na scenie MOS) to praca, w której Grudziński tańczy z – uwaga! – duchami. I bynajmniej nie są to duchy pomniejsze. W ramach tego zaskakującego, pulsującego muzyką seansu spirytystycznego zostają przywołani Stanisław Szymański, Wojciech Wiesiołłowski i Gerard Wilk – trzy wielkie postaci polskiego baletu i jednocześnie trzy osoby seksualnie nienormatywne. Grudziński odtwarza fragmenty ich choreografii, ale dokonuje przy tym znaczących przesunięć estetycznych i politycznych. W jego reinterpretacji, balet zostaje pokazany jako sztuka queerowych mężczyzn, w której może się wydarzyć eksces. 

Poszukiwaczy scenicznych ekscesów przyciągnie też Teach Me Not! – najnowszy performans Grudzińskiego (pokaz 15 grudnia na scenie MOS), który w duecie z Marią Magdaleną Kozłowską podejmuje choreograficzny dialog nad tym, czym są relacje władzy w tańcu i edukacji tanecznej. W tym zaskakującym spektaklu performerzy stają się dwojgiem krnąbrnych uczniów, którzy pod nieobecność nauczyciela odkrywają wolność, przyjemność i przemoc.

---

Fot. Pat Mic (zdjęcie ze spektaklu Kocham balet)