18. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Boska Komedia
Szanowni, Drodzy Widzowie i wszyscy uczestnicy festiwalu,
od zawsze ludziom kultury towarzyszy idea, że doczekamy świata, w którym nikt nie będzie dzielił ludzi na tych cywilizowanych i tych barbarzyńskich. Nasza praca zwykle sprowadza się do pokazywania potencjału takiej utopii, w której miarą wartości człowieka jest nieprzynależność do takiej czy innej kultury, bogactwo czy władza, ale nagi fakt bycia człowiekiem wolnym i godnym.
Niestety żyjemy w czasach oddalających takie nadzieje.
Bardziej niż kiedykolwiek definiują nas podziały i hierarchie. Rozczarowanie światową polityką anihilującą dotychczasowy porządek demokratycznych wartości jest ogromne. Oddaliśmy sprawczość w ręce narcystycznych starców, zniewalających miliony. Wdarli się w nasze głowy, zaczadzili serca.
Dla mnie festiwal jest światłem w tunelu, miejscem gdzie oddaję głos wrażliwości artystycznej, bo to artyści dzisiaj mają siłę głosu ostatnich sprawiedliwych, upominających się o to, o czym zapomnieli liderzy współczesnego świata. Nie chodzi tylko o diagnozy, ale o proces oczyszczenia naszych zainfekowanych nienawiścią i strachem organizmów. Radykalny gest artysty negujący przewidywalny porządek, oddanie się wyobraźni przekraczającej poprawne oczekiwania, tego właśnie szukam i mam nadzieję, że Wy znajdziecie odbicie tych nadziei w programie festiwalowym.
Kawafis w swoim wierszu „Czekając na barbarzyńców” zawiesza głos, wątpiąc w ich istnienie. Mieszkańcy cesarstwa czekają, jedni w strachu przed możliwym końcem własnego świata, inni z nadzieją na świat nowy. A może barbarzyńcy są tylko opowieścią, mitem, który pobudzić ma do działania uśpione królestwo? Może warto wpuścić siebie samych w labirynt festiwalu, wytrącić się na tych 10 dni z nudnej przewidywalności skojarzeń i myśli?
Teatr to przecież wyprawa w nieznane, to potencjał wielkiej Negacji tego nieporządku na świecie, który uważa się za porządek.
Niech przemówią barbarzyńcy!
Bartosz Szydłowski
dyrektor festiwalu
---
Grafika: Victor Soma