- 120 zł
- 90 zł
- 120 zł
- 90 zł
- 120 zł
- 90 zł
- 120 zł
- 90 zł
Dokąd pójdziesz po śmierci, jeśli nie do nieba? Do nieba? Do piekła? Czy gdzieś w ogóle będziesz mógł pójść? Głównym bohaterem spektaklu jest Bobby Henderson, założyciel Kościoła Latającego Potwora Spaghetti – ruchu parareligijnego, którego wyznawców nazywa się pastafarianami. Bobbiego (kreacja Jana Jurkowskiego, znanego łaźniowej publiczności ze spektakli Jak nie zabiłem swojego ojca… oraz Lem vs. P. K. Dick) spotykamy w momencie, w którym trafia do piekła, w które przecież nie wierzy, podobnie jak w Jezusa, Szatana i Ducha Świętego, których spotyka w tym eschatologicznym przedsionku. Co może wyniknąć z takiego spotkania? Jak się okazuje, coś bardzo zabawnego.
Mateusz Pakuła – autor książki i reżyser spektaklu Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję, który w dwa lata od premiery urósł do rangi teatralnego fenomenu – powrócił na scenę Łaźni Nowej z farsą religijną, która wciąga publiczność od pierwszej sceny. Jak zawsze w komediowych spektaklach Pakuły, mamy tu do czynienia z błyskotliwym humorem słownym, zaskakującą dramaturgią i muzyką na żywo (za kompozycje są odpowiedzialni Antonis Skolias, Marcin Pakuła, Dominik Róg i Zuzanna Skolias-Pakuła). Zuzanna Skolias-Pakuła w roli Jezusa i Emose Uhunmwangho (zdobywczyni nagrody aktorskiej na ubiegłorocznej Boskiej Komedii za rolę w musicalu Pakuły Złote płyty) w roli Ducha Świętego dają w Latającym Potworze Spaghetti popis wokalnych i aktorskich możliwości. Spektakl ten nie jest jednak tylko żartem z ruchu parareligijnego, który sam stał się symbolem absurdu. Pakuła, w którego twórczości wątki krytyki społecznej są niezwykle ważne, zwraca tutaj uwagę na konsekwencje kulturowej dominacji katolicyzmu i pyta o to, jaką wspólnotę wartości możemy stworzyć, jeśli nie będzie to wspólnota oparta na wzorcach chrześcijańskich.
---
W spektaklu wykorzystywane są światła stroboskopowe.
---
Fot. Alicja Antoszczyk
Fot. Alicja Antoszczyk
Fot. Alicja Antoszczyk
Fot. Alicja Antoszczyk
Fot. Alicja Antoszczyk
Fot. Alicja Antoszczyk
Fot. Alicja Antoszczyk